W progi znanej i lubianej wśród gostynian (i nie tylko) restauracji LOFT gości przyciąga nie tylko wysublimowane menu i sympatyczna atmosfera. Tym razem, w piątek, 5 kwietnia 2024 r. pojawili się nie tylko miłośnicy dobrego jedzenia, ale i twórczości Tomasza Frąckowiaka, który wraz żona prowadzi Pracownię Artystyczną „Czarcie żebro”. W przyjaznej przestrzeni lokalu zaprezentował kilkanaście swoich rzeźb, ukazując naturalne piękno kamienia czy drewna.
W piątkowe popołudnie, 24 kwietnia 2024 r. w gostyńskim LOFCIE odbyło się uroczyste otwarcie wystawy Tomasza i Darii Frąckowiaków z Pracowni Artystycznej „Czarcie Żebro” Punktualnie o godzinie 18.00 przybyłych gości, znajomych i przyjaciół sympatycznej pary przywitał współwłaściciel lokalu.
Jak widzicie Państwo, wróciliśmy do naszego projektu „Zasmakuj sztuki”. Więcej o swoich rzeźbach opowiedzą twórcy z „Czarciego Żebra” a ja życzę Wam miłego wieczoru, „smacznych” przeżyć i przede wszystkim dobrej zabawy!
mówił Łukasz Andrzejewski, jeden z właścicieli restauracji LOFT
Spis treści
Sztuka łączy pokolenia
Nie mogło zabraknąć na wernisażu muzyki. Mini recital gitarowy zaprezentował nastoletni Franek z zaprzyjaźnionej z artystami rodziny, czystym głosem śpiewając m.in. „To co masz ty” Dawida Podsiadło.
Zmysłowość czyli poznawanie natury
Zapraszamy Was do doświadczania materii najbliższej naturze: kamienia, gliny, drewna, materiałów roślinnych. Nadaliśmy im formę, zgodnie z tym czego doświadczaliśmy w obecności tych materiałów. Zapraszamy do użycia wszystkich zmysłów, szczególnie dotyku i wzroku, ale także słuchu, węchu i smaku (bo jesteśmy w restauracji). Niech struktura, temperatura, kolor i gęstość tych materiałów będą wam za przewodnika. Bo czy kamień nie pachnie inaczej niż drewno, czy włożony do ust nie smakowałby inaczej niż drewno? Czy grudka lepkiej, chłodnej gliny nie zmieni się pod naszym czułym dotykiem w stabilny, lekko szorstki i ciepły w dotyku przedmiot? Czy ogromny głaz nie sprawi nam lekkości swoją obecnością, gdy nadamy mu fikuśny kształt, czy korzeń dębu nie może być delfinem z pluskiem kąpiącym się w orzeźwiającej wodzie?
zapraszała i pytała retorycznie Daria Frąckowiak
Obecni w lokalu goście chłonęli zaprezentowane eksponaty wszystkimi zmysłami. Można było dotknąć potężną głową konia, poczuć ciepło kamiennych mis czy doskonałość wyrzeźbionych rogów. Jak Daria Frąckowiak mówiła, odbiorcy zostali „uziemieni”, przywróceni Ziemi jako naszej pra- naturze, poznani na nowo z naturalnymi materiałami jak drewno czy kamień.
Nie lubię takich pytań
Państwo Tomasz i Daria Frąckowiak roztaczając wokoło pozytywną energię dwoili się i troili, by z każdym z obecnych na wernisażu gości zamienić kilka zdań. Nawet podczas wstępnej przemowy nie ukrywali radości ze spotkania ze znajomymi, kurtuazyjnie przenosząc na dalszy plan samą sztukę. Jak jednak podkreślali, zdarzają się pytania tak zaskakujące, że nie ma na nie odpowiedzi
Często pojawiają się pytania: A jak długo to robiłeś? Nie lubię takich pytań. Opowiem wam na przykładzie korzenia, z którego powstały delfiny (…) Od momentu gdy na niego spojrzałem do finalnej formy potrwały ponad dwa lata. Czy cały czas zajmowałem się tą rzeźbą? Nie. Czekałem, aż ze mną porozmawia, przekaże mi swój sekret.
wyjaśniał cierpliwie Tomasz Frąckowiak, autor wystawy
O tym, dlaczego Tomasz Frąckowiak nazywa siebie „łagodnym buntownikiem” już wkrótce…













![Smogorzewo: strzały, auto w rowie, trwa policyjna obława. [AKTUALIZACJA]: Sprawę przejęła KWP Poznań](https://halogostyn.pl/wp-content/uploads/2025/11/main-2.jpg)

















Dodaj komentarz